Saturday, April 15, 2017

#80 Co stało się z Leah Roberts?

www.serialkillersschoolshooters.tumblr.com


18 marca 2000 roku przypadkowi ludzie powiadomili policję, że na poboczu drogi w lesie, niedaleko autostrady Mount Baker (stan Waszyngton) znajduje się porzucony samochód. Auto okazało się należeć do dwudziestotrzyletniej Leah Roberts, która opuściła swoje wynajmowane w Karolinie Północnej mieszkanie 9 dni wcześniej. 
Można powiedzieć, że dziewczyna przechodziła przez ciężki okres w życiu. Porzuciła studia na parę miesięcy przed ich ukończeniem i nie wiedziała, co chce robić w życiu. Podobno zaczęła przesiadywać w kawiarniach pisząc wiersze i czytając. Niektórzy powiedzieliby, że Leah była po prostu rozpuszczoną młodą kobietą. Jednak za jej postępowaniem kryła się smutna historia - Roberts straciła rodziców będąc nastolatką i przeżyła ciężki wypadek samochodowy, co podobno miało na nią negatywny wpływ. 
W takim stanie Leah postanowiła wyjechać do stanu Waszyngton, do czego zapewne zainspirowała ją powieść Jacka Kerouaca "Włóczędzy Dharmy", której akcja częściowo rozgrywa się niedaleko miejsca, gdzie później znaleziono jej samochód.
Popołudniu 9 marca współlokatorka Leah wróciła do domu i zauważyła, że jej koleżanka, zarówno jak jej samochód, zniknęli. Z mieszkania zniknął też kot Leah o imieniu Bea. Początkowo współlokatorka nie przywiązała wielkiej wagi do nieobecności Roberts, ponieważ po rzuceniu studiów miała ona zwyczaj wychodzić i wracać do domu o niespodziewanych porach. Gdy jednak okazało się, że siostra Leah, Kara, również straciła z nią kontakt kobiety postanowiły powiadomić policję. Z pokoju Leah zniknęła spora część ubrań i rzeczy osobistych, co sugerowało, że dziewczyna postanowiła wyjechać na dłużej. Zostawiła również pieniądze dla swojej współlokatorki na pokrycie rachunków w najbliższym miesiącu i załączyła notatkę, aby się o nią nie martwić, gdyż jak napisała: "Nie mam tendencji samobójczych, wręcz przeciwnie". W notatce wspomniała Jacka Kerouaca i zasugerowała, że chciałaby żyć pełnią życia,
Znalezienie samochodu parę dni później wskazywało jednak na to, że dziewczyna może wcale nie być bezpieczna. Jej auto znajdowało się na opuszczonym terenie i nosiło ślady po poważnym wypadku samochodowym. Jednak w środku nie było żadnych śladów krwi, co później doprowadziło do podejrzenia, że auto zostało uszkodzone celowo. 
Okna były zasłonięte kocami i wszystko wyglądało tak, jakby ktoś mieszkał w tym samochodzie przez parę dni. Nigdzie jednak nie było śladu po Leah ani jej kocie. W samochodzie i wokół niego znaleziono wszystkie rzeczy osobiste Roberts: paszport, gitarę, płyty CD, klatkę dla kota, jak również biżuterię i około 2500 dolarów w gotówce, co wykluczyło napad rabunkowy. Na postawie rachunków pozostawionych w samochodzie wywnioskowano, że Leah przybyła do stanu Waszyngoton 12 lub 13 marca i 13 marca obejrzała "American Beauty" w kinie i zjadła obiad w galerii handlowej w pobliskim miasteczku. Według niektórych świadków w restauracji mogła poznać jakiegoś mężczyznę i wyjść razem z nim. Zarejestrowały ją kamery na stacji benzynowej w pobliskim Oregonie, gdzie Leah sprawiała wrażenie, że jest w dobrej kondycji psychicznej. Czekając w kolejce do kasy wyglądała stale przez okno w kierunku parkingu, co niektórzy zinterpretowali, jako znak, że wiozła ze sobą pasażera i spoglądała na niego (ale dla mnie równie dobrze mogła spoglądać na kota :))
Cztery dni po odkryciu samochodu na policję zgłosiło się małżeństwo, które zauważyło dziewczynę odpowiadającą opisowi Roberts wędrującą drogą w okolicach Everett, na zachód od miejsca, gdzie zaginęła. Jeżeli zgłoszenie było prawdziwe, jest to ostatni raz, gdy widziano Leah żywą.
W 2005 roku śledztwo przejęło dwóch nowych detektywów, którzy postanowili przyjrzeć się sprawie od początku. Zbadali ponownie samochód i odkryli, że ktoś otworzył maskę i przeciął przewód, który umożliwił przyspieszanie bez konieczności naciskania na pedał gazu. To tylko potwierdziło przypuszczenia, że auto zostało uszkodzone umyślnie. Pod maską znaleziono też odcisk palca należący do mężczyzny.
Udało się dotrzeć do człowieka, który rozmawiał 13 marca z Leah. Mężczyzna ten ma na imię Barry i w przeszłości służył w wojsku. Obecnie mieszka w Kanadzie i pomimo, iż udało się go odnaleźć nie można przeczytać wiele na jego temat. Badania wykazały jednak, że jego odciski nie zgadzają się z tym znalezionym w samochodzie.
Ta sprawa do złudzenia przypomina mi sprawy Brianny Maitland i Maury Murray. We wszystkich przypadkach doszło do zaginięcia młodych kobiet, które przechodziły trudny okres w życiu. W każdym przypadku po zaginionej zostawał tylko opuszczony samochód. Każda zniknęła również w pobliżu granicy z Kanadą, co jest ciekawe. Jednak nie umiem sobie wyobrazić, że Leah wyjęła kota z klatki, wzięła go na ręce i powędrowała do Kanady zostawiając dokumenty i pieniądze.
Co przydarzyło się Leah? Zniknęła z własnej woli czy raczej natrafiła na niewłaściwą osobę i stała się ofiarą przestępstwa?