Thursday, March 24, 2016

#65 Brianna Maitland

Dawno, dawno temu, gdy po ziemi chodziły jeszcze dinozaury pisałam o serii dziwnych zaginięć i morderstw w stanie Vermont z początku ubiegłego wieku. Jakiś czas temu trafiłam na kolejną, tym razem współczesną sprawę zaginięcia w Vermont i tak za mną chodziła i chodziła…
Brianna Maitland miała 17 lat, gdy przepadła bez śladu 19 marca 2004 roku. Kilka miesięcy przed zaginięciem młoda dziewczyna postanowiła wyprowadzić się od rodziców i zamieszkać bliżej przyjaciół, którzy chodzili do szkoły oddalonej o ponad 20 kilometrów od miejsca, gdzie mieszkała. Wynajęła pokój w domu ojca swojej przyjaciółki, zmieniła szkołę i podjęła się pracy. Jednak nie mogła podołać trudom samodzielnego życia i miesiąc przed zaginięciem zrezygnowała ze szkoły i zapisała się na kurs wyrównawczy w liceum.
W dniu zaginięcia zostawiła wiadomość swojej współlokatorce, że wróci z pracy późnym wieczorem. O 23:20 wyszła z restauracji Black Latern Inn, gdzie pracowała jako pomoc kuchenna, mówiąc swoim współpracownikom, że musi jechać do domu zebrać siły przed poranną zmianą w swojej drugiej pracy w innej miejscowości. Była widziana przez kilka osób, jak wsiada do swojego sama samochodu i odjeżdża.
Następnego dnia popołudniu, zaledwie dwa kilometry od Black Latern Inn, przy starym opuszczonym domu znaleziono porzucony samochód. Auto było zaparkowane w dziwnej pozycji (poniżej zdjęcie, robi ciekawe wrażenie). Bagażnikiem dotykało jednej ze ścian domu, ktoś musiał wjechać w dom ze zbyt dużą siłą, ponieważ pilśniowa płyta zakrywająca okno spadła na samochód. Auto zostało zabrane na parking policyjny w przekonaniu, że porzucił je pijany kierowca.
Współlokatorka Brianny spędziła weekend poza domem i wróciła do domu dopiero 22 marca w poniedziałek, przez co nikt nie zauważył jej zniknięcia. Wtedy też skontaktowała się z Kellie, matką Brianny, i po daremnych poszukiwaniach wśród znajomych, zgłosiły jej zaginięcie na policję. Dopiero we wtorek zadzwoniono do Kellie z informacją, że auto, które było zarejestrowane na nią, czeka na odbiór, po tym, jak zostało porzucone.
Stało się jasne, że Brianna musiała stać się ofiarą wypadku lub napaści. Znaleziono wielu świadków, którzy widzieli porzuconego sedana Brianny. Wśród nich również mężczyznę, który przyjeżdżał obok niego o godzinie 23:30, czyli zaledwie 10 minut po tym, jak Brianna wyszła z pracy. Mężczyzna był przekonany, że wtedy światła samochodu były włączone, jednak nie zauważył, nikogo w pobliżu. Inny świadek, który przejechał w pobliżu po północy zapamiętał, że świecił się jeden z kierunkowskazów. O 4 rano kolejnego dnia były chłopak Brianny również przejechał tą drogą wracając z imprezy, wydało mu się, że rozpoznał auto Maitland, ale nie widział nikogo w pobliżu. W sobotę, przed zabraniem samochodu przez policję, grupa motocyklistów zatrzymała się koło domu, uznając całą scenę za osobliwą. Zrobili kilka zdjęć, a jeden z nich zapamiętał kilka rozsypanych monet, butelkę wody i bransoletkę lub naszyjnik walające się wokół samochodu.
Niepokojące wydarzenia poprzedziły zaginięcie dziewczyny. Kilka tygodni wcześniej Brianna została zaatakowana przez znajomą, Keallie Lacross, w czasie imprezy. Maitland skończyła z siniakami i złamanym nosem, a powodem ataku miała być zazdrość. Brianna zgłosiła pobicie na policję. Jednak nie było dowodów łączących Lacross z zaginięciem Brianny. Co ciekawe, w 2012 roku Keallie została skazana za włamanie i atak na inną osobę.
Brianna miała prawdopodobnie problemy, w których nikt nie był zorientowany. Jej ojciec twierdził, że Brianna zadawała się z „podejrzanym towarzystwem”. Rano, w dniu zaginięcia, dziewczyna robiła zakupy w supermarkecie ze swoją matką. Gdy stały w kolejce do kasy nagle coś na zewnątrz przykuło uwagę Brianny. Zostawiła swoją matkę i wyszła. Kellie zapłaciła za zakupy i odnalazła córkę czekającą na nią koło samochodu. Brianna wydawała się poruszona i wyprowadzona z równowagi. Kellie odwiozła Briannę do domu i to był ostatni raz, gdy widziała córkę przed zaginięciem.
Od momentu opuszczenia pracy w piątek 19 marca 2004 roku losy Brianny Maitland pozostają nieznane. W tym czasie powstało wiele teorii dotyczących zaginięcia dziewczyny. Jedna z nich mówi, że Brianna była dłuższa komuś dużą kwotę pieniędzy i ta osoba prześladowała Briannę. Ktoś mógł włamać się do jej samochodu, gdy stał na parkingu, ukryć się na tylnym siedzeniu a później sterroryzować dziewczynę, zmusić ją do porzucenia samochodu i zabrać w nieznanym kierunku. Jednak nie wyjaśnia to dziwnego ułożenia samochodu. Wywleczenie dziewczyny z samochodu tuż przy często uczęszczanej drodze również wydaje się ryzykowne i nieprzemyślane. Według innych Brianna mogła chcieć uciec przed swoim oprawcą i upozorowała swoje zaginięcie uciekając na przykład do Kanady, jednak wydaje mi się mało prawdopodobne, by tak młoda dziewczyna potrafiła umiejętnie przepaść bez śladu na ponad 12 lat. W 2006 roku ktoś znający sprawę Brianny dostrzegł łudząco podobną do niej kobietę w kasynie w New Jersey. Kobieta była w towarzystwie nieznanego mężczyzny. Pary nie udało się zidentyfikować, a niewyraźne nagrania z monitoringu nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić, czy istotnie jest to Brianna. Policja z Vermont i prasa co jakiś czas przypominają mieszkańcom tę sprawę licząc, że wciąż mogą pojawić się nowe informacje.
PS. Ta opuszczona buda stoi dalej, tutaj lokalizacja: https://www.google.ca/…/data=!3m6!1e1!3m4!1sR-q5XFtP1SHZgNw…



1 comment:

  1. Super !!!! Chyba po tej historii nie usnę ale to dobrze bo poucze sie do matury !!

    ReplyDelete