Thursday, March 24, 2016

#36 Ronald H. Tammen

Dziewiętnastoletni student Ronald Tammen zniknął 19 kwietnia 1953 roku ze swojego pokoju w oxfordzkim akademiku - wiktoriańskim budynku Fisher Hall, który kiedyś pełnił rolę szpitala psychiatrycznego. Około godziny 8 wieczorem zgłosił się na portiernię, w celu wymienienia pościeli, ponieważ ktoś podrzucił mu do łóżka martwą rybę. 2 godziny później, jego współlokator wrócił do pokoju i zauważył, że Ronalda nie ma, jednak jego zaginięcie zgłosił dopiero kolejnego dnia rano, przyjmując, że chłopak spędza noc w domu swojego studenckiego bractwa.
Nie rozumiem, dlaczego wszędzie w Internecie podawane jest, że Ronald usłyszał dziwny dźwięk około godziny 8:30 wieczorem i opuścił pokój w celu sprawdzenia jego pochodzenia i nigdy już do pokoju nie powrócił. Skoro nigdy nie powrócił i nikt nigdy go nie odnalazł to skąd te informacje? Może policja jakoś to ustaliła, tylko nie wytłumaczono jak :P
 Wszystkie ubrania chłopaka, kluczyki do samochodu, portfel, dokumenty, zegarek i pieniądze pozostały w pokoju. Ronald pozostawił również zaświecone światło, włączone radio i otwartą książkę na biurku, jakby tylko na chwilę wyszedł z pokoju. Również jego stary Chevrolet pozostał na parkingu. Chłopak nie zabrał ze sobą również płaszcza, mimo zimnej kwietniowej nocy.
Tego samego wieczoru, około godziny 11, do domu kobiety mieszkającej jakieś 20 km od budynku Fisher Hall, zapukał młody chłopak odpowiadający rysopisowi Ronalda i zapytał w jakim mieście się znajduje. Po uzyskaniu odpowiedzi na to niecodzienne pytanie zapytał, jak dotrzeć na przystanek autobusowy i odszedł. Jeśli udał się na przystanek autobusowy to nigdzie nie dojechał, ponieważ właśnie wtedy nocne kursy były czasowo zawieszone. Kobieta zeznała również, że chłopak był rozczochrany, brudny i sprawiał wrażenie złego i rozdrażnionego, nie miał też płaszcza ani czapki. Jednak nie jest w stu procentach pewne, czy był to Ronald.
Rodzice ani przyjaciele Ronalda nie zauważyli, by przed zaginięciem zachowywał się w dziwny sposób lub czegoś obawiał. Był dobrym studentem, trenował zapasy i był członkiem szkolnego zespołu tanecznego. Na pięć miesięcy przed zaginięciem zgłosił się do miejskiego biura koronera w Hamilton, prosząc o sprawdzenie, jaki posiada typ krwi. Nie wiadomo, w jakim celu zależało mu na przeprowadzeniu tego badania, ani czemu nie wykonał go w przychodni uniwersyteckiej.
W 1978 roku rozebrano częściowo Fisher Hall podejrzewając, że Tammen nigdy nie opuścił budynku i jego szczątki są tam gdzieś ukryte, niczego jednak nie znaleziono. Studenci wciąż zamieszkujący Fisher Hall utrzymują, że duch Ronalda nawiedza jego korytarze.
Podejrzewa się, że to, co przydarzyło się Tammenowi, ma coś wspólnego z podrzuconą mu rybą, chłopak mógł mieć problemy z jakiegoś rodzaju mafiozami czy ludźmi pozującymi na takich, ponieważ podrzucenie komuś martwej ryby ma oznaczać, że ta osoba będzie spać na dnie oceanu z rybami – motyw znany między innymi z „Ojca Chrzestnego” Mario Puzo (wydanego notabene dopiero szesnaście lat później). Ale ryba mogła być również jakimś wybrykiem jego kolegów, którzy może również uprowadzili go w ramach studenckiego żartu i na przykład pozostawili na obrzeżach miasta, jednak w drodze powrotnej przydarzyło mu się coś złego, może łapał stopa i natrafił na niewłaściwą osobę itp. Możemy spekulować, jednak prawdziwe losy Ronalda Henrego Tammena mogą zostać nigdy nieodkryte.